Gdybyście pół roku temu powiedzieli mi, że dzięki blogowaniu poznam ogrom wspaniałych ludzi, że wirtualne znajomości staną się realnymi, że będę uczestniczyć w warsztatach, które dadzą mi niesamowitą motywację do kontynuowania tego, co robię, to chyba zaczęłabym się śmiać. A teraz? Teraz też się śmieję. Nie z niedowierzania, a z zadowolenia. Spotkania Świadomych Blogerek, organizowane przez Izę, są motorem napędowym dla wielu kobiet. Do tego grona szczęśliwców dołączyłam także ja. W ostatnią sobotę kwietnia miałam okazję uczestniczyć w jednym ze spotkań i z pewnością pierwsze nie było ostatnim.

 

Fotorelacja - Spotkania Świadomych Blogerek | My small big creation

 

Spotkania Świadomych Blogerek – co to takiego? 

Spotkania Świadomych Blogerek to warsztaty dla kobiet, które działają w sieci – mają bloga, stronę, biznes, lub po prostu są częścią świata social mediów. To eventy, które pozwalają nam – kobietom kreatywnym – poczuć się potrzebnymi (bo takimi jesteśmy!).

O blogerkach opinie są różne, niestety częściej negatywne. Bo wiecie, to jest tak, że jak już ktoś bloga prowadzi, to jedynym jego zajęciem jest prowadzenie idealnego życia rodem z pięknych fotek na Instagramie (oczywiście na tym Instagramie ów perfekcyjne życie się dokumentuje) czy odbieranie darmowych przesyłek z błaganiem o pozytywną opinię na blogu. Ja w tym świecie istnieję zaledwie pół roku, ale nawet przez ten – stosunkowo krótki – czas zdążyłam się nasłuchać.

Wiadomo, są przypadki, kiedy cwana osóbka zakłada bloga z myślą „wyślą mi jakieś fajne ciuszki, kosmetyki, ja o nich napiszę, po czym posypią się propozycje współpracy za miliony monet, bo przecież najlepsza jestem, to się będą o mnie zabijać”. To jedna strona medalu. Z drugiej są osoby, którym blog pozwala podzielić się ze światem swoimi pasjami, wiedzą, tym, co się kocha i podarować choć kilku osobom siebie, w ten najlepszy sposób. I właśnie dla tej drugiej „kategorii” organizują się takie spotkania. Ba, same się nie organizują! Robi to między innymi Iza. I z tego powodu należą jej się wielkie brawa, bo daje kobietom tyle wsparcia, że głowa mała!

A w Krakowie było tak…

…jak w gronie przyjaciół. Nie żaden suchy wykład, pogadanka, przelot przez slajdy i już, fajnie, jesteśmy mądre. Nie. W Krakowie, w MILK coworking & photo studio, zajęłyśmy wygodnie miejsca, zrobiłyśmy kawę, otworzyłyśmy paczkę Oreo♥ i… rozmawiałyśmy. Kreatywnie, otwarcie, szczerze, słuchając siebie nawzajem. Słuchałyśmy z zaciekawieniem wcale nie udawanym, bo „tak wypada”, a tym prawdziwym. 

 

Fotorelacja - Spotkania Świadomych Blogerek | My small big creation

Fotorelacja - Spotkania Świadomych Blogerek | My small big creation

 

Fotorelacja - Spotkania Świadomych Blogerek | My small big creationIza jest młodą, niesamowicie ambitną i zaangażowaną w to, co robi, kobietą. Ciepło i chęć pomocy biją od niej na kilometr. Najlepsze w spotkaniu było to, że nie grała nudnego, przemądrzałego profesora rodem z jakiegoś mądrego uniwerku. Była przyjaciółką, ba! jest nią. Warsztat był faktycznie warsztatem, a wiedzę, jaką nam przekazywała, przyjmowałyśmy w atmosferze przyjaźni i zrozumienia.

Co ja tam mogę… Byłam świeżynką w tym gronie, bo co to jest pół roku prowadzenia bloga. Słuchałam dziewczyn z przejęciem. Zazdroszczę im, ale nie tak po chamówie. Zazdroszczę z podziwem, i mam nadzieję, że za jakiś czas także będę w tym punkcie blogowania, w którym one są już teraz. Taka motywacja jest najcenniejsza i szybko ze mnie nie wyparuje, bo zainspirowały mnie do działania niesamowicie. 

 

Fotorelacja - Spotkania Świadomych Blogerek | My small big creation

Fotorelacja - Spotkania Świadomych Blogerek | My small big creation

 

 


Fotorelacja - Spotkania Świadomych Blogerek | My small big creation

 

♥  Paulina | 5razones 

Sylwia | Mięta w kapeluszu ♥

Anna | Rozmaitości kosmetyczne ♥

Ada | Glow Up ♥

Ola | Wycieczkowanki ♥

 

Partnerami I Wyjazdowego Spotkania Świadomych Blogerek byli: Vichy; La Roche Posay; Id’eau


 A jakby tego było mało… pobyt w Krakowie zakończył się spontanicznym spotkaniem z Fitkolą ♥ To tak nieprawdopodobne, wiecie? Poznałyśmy się zaledwie miesiąc temu na Konferencji Food&Health w Gdyni, a mam wrażenie, jakbyśmy się znały od lat. Tyle nas łączy, tak podobne podejście mamy do wielu spraw i tak dobrze się przy niej czuję, że mogłabym tak godzinami! Były przepyszne pierogi i szarlotka, selfie z Panem Smokiem (podobno zieje ogniem tylko za sms’a…) i kupę śmiechu z Zenkiem Martyniukiem, w drodze powrotnej. 

Spotkania Świadomych Blogerek | My small big creation

 


Jestem ciekawa, czy uczestniczycie w tego typu spotkaniach, jak Spotkania Świadomych Blogerek (niekoniecznie dla blogerów)? Są dla Was źródłem motywacji czy może jednak zbędną atrakcją?